Fundacja ormiańska KZKO
  • Dodano: 2016/10/30

    Wspomnijmy Jadwigę Zarugiewiczową w rocznicę odsłonięcia Grobu Nieznanego Żolnierza w Warszawie. 
    Spotkajmy się 2 listopada o godz. 18:00 pod tablicą upamiętniającą Jadwigę Zarugiewiczową i jej syna Konstantego Zarugiewicza i zapalmy symboliczne światełko pamięci.
    Jadwiga Zarugiewiczowa urodzona, w Kutach, w rodzinie polskich Ormian była znaną lwowską działaczką społeczną i charytatywną. Jej syn Konstanty, student Politechniki Lwowskiej uczestniczył, w obronie Lwowa, w listopadzie 1918 roku. Poległ w bitwie z bolszewikami pod Zadwórzem, w 1920 roku, a jego ciała nigdy nie odnaleziono. Odznaczony został pośmiertnie krzyżem Virtuti Militari.
    Jadwigę Zarugiewiczową wybrano spośród lwowskich matek, które utraciły synów, w walce za Ojczyznę, symboliczną Matką Nieznanego Żołnierza. Wskazała w 1925 roku na cmentarzu lwowskim, jedną z trzech bezimiennych trumien, która została złożona w Grobie Nieznanego Żołnierza, w Warszawie.

    Wspomnijmy Jadwigę Zarugiewiczową w rocznicę odsłonięcia Grobu Nieznanego Żolnierza w Warszawie. 

    Spotkajmy się 2 listopada o godz. 18:00 pod tablicą upamiętniającą Jadwigę Zarugiewiczową i jej syna Konstantego Zarugiewicza i zapalmy symboliczne światełko pamięci.

    Jadwiga Zarugiewiczowa urodzona, w Kutach, w rodzinie polskich Ormian była znaną lwowską działaczką społeczną i charytatywną. Jej syn Konstanty, student Politechniki Lwowskiej uczestniczył, w obronie Lwowa, w listopadzie 1918 roku. Poległ w bitwie z bolszewikami pod Zadwórzem, w 1920 roku, a jego ciała nigdy nie odnaleziono. Odznaczony został pośmiertnie krzyżem Virtuti Militari.

    Jadwigę Zarugiewiczową wybrano spośród lwowskich matek, które utraciły synów, w walce za Ojczyznę, symboliczną Matką Nieznanego Żołnierza. Wskazała w 1925 roku na cmentarzu lwowskim, jedną z trzech bezimiennych trumien, która została złożona w Grobie Nieznanego Żołnierza, w Warszawie.

  • Dodano: 2016/10/14
     
  • Dodano: 2016/10/4
     
  • Dodano: 2016/9/14
     
  • Dodano: 2016/8/30

    Narodowe Czytanie ,,Quo vadis” Henryka Sienkiewicza odbędzie się w najbliższą sobotę, 3 września w Parafii pw. św. Rocha w Lipkowie, a właściwie na terenie przyparafialnego parku. Akcja rozpocznie się plenerową projekcją szóstego odcinka telewizyjnej wersji „Quo vadis” w reżyserii Jerzego Kawalerowicza oraz prelekcją dotyczącą ,,Quo vadis”, którą wygłosi historyk Krzysztof Jabłonka. W Lipkowie czytana będzie XII część przygotowanej przez Tomasza Burka adaptacji ,,Quo vadis” pt. ,,Koniec igrzysk”. Czytać będą: tegoroczna maturzystka, przedstawicielka Ormian – Zofia Bohosiewicz, przedstawiciele parafian: Jacek Karnowski, Maria Badeńska – Stapp, przedstawiciel twórców, a jednocześnie przyjaciel parafii – Dariusz Malejonek, dzieci z Gimnazjum Gminnego w Koczargach Starych, dzieci z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach oraz proboszcz parafii – ksiądz Tomasz Sobiecki. Na zakończenie Narodowego Czytania w Lipkowie chór parafialny wykona utwór Piotra Rubika ,,Quo vadis Domine”. W wydarzeniu uczestniczyć będzie Para Prezydencka. Potrwa ono od godz. 14.30 do godz. 17.00. Z okazji tegorocznego Narodowego Czytania będzie możliwość uzyskania pamiątkowego stempla na przyniesionych przez Państwa egzemplarzach „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza.

    W związku z przybyciem Głowy Państwa zachowane będą stosowne środki bezpieczeństwa. Przebywanie na terenie parku 3.09. będzie możliwe do  godz. 12:30. Osoby chcące uczestniczyć w Narodowym Czytaniu zapraszamy serdecznie od godz. 14:00. Wejście na teren będzie możliwe tylko przez bramę główną  od parkingu. Prosimy o ograniczenie swojego bagażu do minimum.

  • Dodano: 2016/6/1
     
  • Dodano: 2016/5/19

    Pan Andrzej Krzysztof Kunert, Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, oraz Fundacja Armenian Foundation mają zaszczyt zaprosić na uroczystą żałobną Mszę Świętą i uroczysty pogrzeb doczesnych szczątków Jadwigi Zarugiewiczowej Matki Nieznanego Żołnierza. 

    Wspólnota Ormian Polskich skupiona wokół Fundacji Armenian Foundation przeżywa swój wielce radosny dzień. 
    Doczesne szczątki jednej z naszych wielkich, ormiańskich Matek - Jadwigi Zarugiewiczowej z rodu Bohosiewiczów, urodzonej w Kutach, zostały szczęśliwie odnalezione, po 48 latach zapomnienia. Jadwiga Zarugiewiczowa    z rodu Bohosiewiczów jest Symboliczną Matką Nieznanego Żołnierza. Nasza bohaterska, ormiańska Matka w 1920 roku straciła  syna Konstantego, który zginął w obronie Lwowa, pod Zadwórzem, w walce z bolszewikami. Zadwórze nazywane jest przez Polaków "Polskimi Termopilami". W 1925 roku Jadwiga Zarugiewiczowa poproszona została przez ówczesne władze o wybór trumny ze szczątkami polskiego żołnierza. Trumna z bezimiennymi  szczątkami została złożona w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie - w miejscu najbliższym sercu każdego Polaka, gdzie umieszczone są urny z ziemią ze wszystkich pól bitewnych świata uświęcona krwią polskich bohaterów walczących o wolność swej ojczyzny.
    Przedziwne losy i zawirowania historyczne powodują, że nasza Bohaterska Matka zmarła w Suwałkach z dala od swoich bliskich. Staraniem Macieja Bohosiewicza, w styczniu br., odnalezione zostało miejsce pochowku              śp. Jadwigi Zarugiewiczowej, a Jej szczątki sprowadzono do Warszawy, by      30 maja br. uroczyście z honorami państwowymi, w asyście najwyższych władz państwowych oraz przedstawicieli wszystkich rodzajów wojsk Rzeczypospolitej Polskiej pochować naszą Ormiańską Matkę na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach wśród Jej "dzieci", żołnierzy walk 1920roku. Aby podkreślić ormiańskie korzenie Symbolicznej Matki specjalnie wykonano i sprowadzono    z Armenii chaczkar (wotywny krzyż ormiański wykonany z wulkanicznej skały - tufu), który stanie na Jej grobie.

    Wspólnota Ormian Polskich skupiona wokół Fundacji Armenian Foundation przeżywa swój wielce radosny dzień. Dzięki wsparciu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i osobistemu zaangażowaniu Pana Ministra Andrzeja Kunerta doczesne szczątki jednej z naszych wielkich, ormiańskich Matek - Jadwigi Zarugiewiczowej z rodu Bohosiewiczów, urodzonej w Kutach, zostały szczęśliwie odnalezione, po 48 latach zapomnienia. Jadwiga Zarugiewiczowa  z rodu Bohosiewiczów jest Symboliczną Matką Nieznanego Żołnierza. Nasza bohaterska, ormiańska Matka w 1920 roku straciła  syna Konstantego, który zginął w obronie Lwowa, pod Zadwórzem, w walce z bolszewikami. Zadwórze nazywane jest przez Polaków "Polskimi Termopilami". W 1925 roku Jadwiga Zarugiewiczowa poproszona została przez ówczesne władze o wybór trumny ze szczątkami polskiego żołnierza. Trumna z bezimiennymi  szczątkami została złożona w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie - w miejscu najbliższym sercu każdego Polaka, gdzie umieszczone są urny z ziemią ze wszystkich pól bitewnych świata uświęconych krwią polskich bohaterów walczących o wolność swej ojczyzny.

    Przedziwne losy i zawirowania historyczne powodują, że nasza Bohaterska Matka zmarła w Suwałkach z dala od swoich bliskich. Staraniem Macieja Bohosiewicza, w styczniu br., odnalezione zostało miejsce pochowku  śp. Jadwigi Zarugiewiczowej, a Jej szczątki sprowadzono do Warszawy, by 30 maja br. uroczyście z honorami państwowymi, w asyście najwyższych władz państwowych oraz przedstawicieli wszystkich rodzajów wojsk Rzeczypospolitej Polskiej pochować naszą Ormiańską Matkę na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach wśród Jej "dzieci", żołnierzy walk 1920roku. Aby podkreślić ormiańskie korzenie Symbolicznej Matki specjalnie wykonano i sprowadzono    z Armenii chaczkar (wotywny krzyż ormiański wykonany z wulkanicznej skały - tufu), który stanie na Jej grobie.

    Program uroczystości:

    30 maja 2016 roku

    Katedra Polowa Wojska Polskiego, Warszawa ul. Długa 13/15

    10.30 - rozstawienie pocztów sztandarowych

    11.00 – pośmiertne odznaczenie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - przez Przedstawiciela Kancelarii Prezydenta RP

    11.00 - rozpoczęcie Mszy św. –  posługa ks. Józef Guzdek Biskup Polowy WP

    11.50 - zakończenie Mszy św.

    11.55 - wyprowadzenie trumny

    Cmentarz Wojskowy na Powązkach, Warszawa ul. Powązkowska 43/45

    12-12.30 -  przejazd na Cmentarz Wojskowy na Powązkach

    12.30 - wystawienie trumny przed domem pogrzebowym, przemówienia okolicznościowe

    12.50 - przejście do kwatery B 11

    13.00 - złożenie trumny do grobu, salwa honorowa

    13.30 - zakończenie uroczystości

  • Dodano: 2016/5/9

     

    W kwietniu ruszyła pierwsza od ponad stu lat persjarnia. Tak jak robili to polscy Ormianie w XVI-XVIII wieku, produkowane są pasy kontuszowe i tkaniny buczackie. Produkcja obejmuje 5 rodzajów pasów kontuszowych. To rezultat długotrwałej pracy nad dokładnym odtworzeniem starych wzorow i technologii.  Pasy mają klasyczny - najcześciej spotykany - wymiar 3,7m na 30 cm. Pas to nie jest proste tkackie zadanie. To najtrudniejsze wyzwanie jakie w przemyśle tkackim może być: obustronna tkanina, która nie ma "lewej strony" i tkana jest z sześciu kolorów. Wełna nie barwi się na wiele kolorów i jest za gruba, żeby można było uzyskać odpowiednią rozdzielczość, bawełna się mechaci i marszczy. W końcu dobrano włókno, ktore świetnie udaje blask jedwabiu i jest ono kombinacją włókien naturalnych i syntetycznych. Pas w rezultacie leży dobrze, ma wspaniałe kolory i blask, "oddycha" i dobrze się wiąże. Persjarnia może tkać jedwabne pasy z metalicznymi zlotymi nitkami, ale wtedy cena wzrośnie conajmniej dziesięciokrotnie i pas już nie bedzie pięknym dodatkiem dla Rekonstruktora, ale raczej poważną inwestycją dla kolekcjonera. Czterostronny pas to próba podtrzymania rożnorodności ubioru szlacheckiego. 
    Pas kontuszowy uznawano za najbardziej malowniczy element stroju szlacheckiego. Pasy noszone przez szlachtę Rzeczypospolitej na kontuszach mają wschodnią genezę. W Polsce stały się popularne dzięki pośrednictwu Ormian, którzy najpierw sprowadzali je z Persji i Turcji, a później zainicjowali ich produkcję w warsztatach zakładanych w Polsce.
    Serdecznie gratulujemy inicjatywy. Włączamy się do współpracy.

    W kwietniu ruszyła pierwsza od ponad stu lat persjarnia. Tak jak robili to polscy Ormianie w XVI-XVIII wieku, produkowane są pasy kontuszowe i tkaniny buczackie. Produkcja obejmuje 5 rodzajów pasów kontuszowych. To rezultat długotrwałej pracy nad dokładnym odtworzeniem starych wzorow i technologii.  Pasy mają klasyczny - najczęściej spotykany - wymiar 3,7m na 30 cm. Pas to nie jest proste tkackie zadanie. To najtrudniejsze wyzwanie jakie w przemyśle tkackim może być: obustronna tkanina, która nie ma "lewej strony" i tkana jest z sześciu kolorów. Wełna nie barwi się na wiele kolorów i jest za gruba, żeby można było uzyskać odpowiednią rozdzielczość, bawełna się mechaci i marszczy. W końcu dobrano włókno, ktore świetnie udaje blask jedwabiu i jest ono kombinacją włókien naturalnych i syntetycznych. Pas w rezultacie leży dobrze, ma wspaniałe kolory i blask, "oddycha" i dobrze się wiąże. Persjarnia może tkać jedwabne pasy z metalicznymi zlotymi nitkami, ale wtedy cena wzrośnie conajmniej dziesięciokrotnie i pas już nie bedzie pięknym dodatkiem dla Rekonstruktora, ale raczej poważną inwestycją dla kolekcjonera. Czterostronny pas to próba podtrzymania rożnorodności ubioru szlacheckiego. 

    Pas kontuszowy uznawano za najbardziej malowniczy element stroju szlacheckiego. Pasy noszone przez szlachtę Rzeczypospolitej na kontuszach mają wschodnią genezę. W Polsce stały się popularne dzięki pośrednictwu Ormian, którzy najpierw sprowadzali je z Persji i Turcji, a później zainicjowali ich produkcję w warsztatach zakładanych w Polsce.

    Serdecznie gratulujemy inicjatywy. Włączamy się do współpracy.

  • Dodano: 2016/5/7
    Fundacja Armenian Foundation zaprasza na Dzień Ormiański – 30 maja 2016. Spotkanie odbędzie się w Warszawie – ul. Wspólna 61 w godzinach 15-19.
  • Dodano: 2016/4/28
     
sponsorzy i partnerzy:

Dofinansowano ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Koalicje dla Niepodległej

Materiały publikowane na stronie są własnością Fundacji Armenian Foundation
Kopiowanie bez zgody Fundacji jest zabronione.