Fundacja ormiańska KZKO
Obchody 650 - lecia Ormian w Polsce
  • Dodano: 2017-10-23

    19 października 2017 r. Senat Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę w 650. rocznicę nadania Ormianom pierwszego przywileju w Polsce. Uchwała została przygotowana z inicjatywy senatora Jana Żaryna. Na sali obecni byli przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Republiki Armenii, Ara Babloyan oraz ambasador RA w Polsce, JE Edgar Ghazaryan. Podjęciu senackiej uchwały towarzyszyło otwarcie wystawy „Ormianie w Polsce" przygotowanej przez naszą Fundację (Armenian Foundation). 

    Pełen tekst UCHWAŁY (kliknij tutaj)

     

    Relacja wideo z 48 posiedzenia Senatu RP (kliknij tutaj)

     

    Galeria zdjęć fot. Michał Józefaciuk (kliknij tutaj)

     

    Relacja wideo z otwarcia wystawy "Ormianie w Polsce" w Senacie RP 

  • Dodano: 2017-06-22
    Jasna Gora 10.06.2017 10

    Z inicjatywy ks. Prałata Józefa Romana Maja, w sobotę 10 czerwca 2017r. na Jasnej Górze w Częstochowie odbyła się wielka uroczystość patriotyczno-religijna - z okazji historycznego wydarzenia 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej na Królową Polski. W uroczystości tej wzięli udział udający się z pielgrzymką dziękczynną Ormianie Polscy. W ten sposób uczcili 650 letnią obecność Ormian na ziemiach Rzeczypospolitej. W uroczystości udział wzięli JE Ambasador Republiki Armenii w Polsce, Edgar Ghazaryan oraz ks. prof Józef Naumowicz.
    Ormianie przywieźli na Jasną Górę sztandar, który został poświęcony podczas uroczystej mszy św.

    Sztandar został ufundowany przez Macieja Bohosiewicza, przewodniczącego Fundacji Armenian Foundation.

    Przed ofiarowaniem jako modlitwa powszechna został odczytany przez zebranych następujący tekst: „Wielka Boga Człowieka Matko, Pani Nasza Jasnogórska! Zgromadziliśmy się 10 czerwca 2017 roku jako środowiska objęte posługą Centrum Kapelańskiego w Warszawie by uczcić 300 lecie nałożenia przez Kościół Święty koron królewskich na Twoje skronie. To prawda, że Twoja chwała uprzedziła ten gest wiary naszych przodków, ale my wraz z nimi jesteśmy przekonani że także wiara naszych ojców rękami papieskiego nuncjusza nakładała na Twoją i Umiłowanego Syna Twojego Postać Koronę, która już w dniu koronacji stała Polską Koroną Królewską. Po trzystu latach w ścisłej łączności ze wszystkimi stanami polskimi obecnymi na podniosłej uroczystości koronacyjnej w 1717 roku ze szczerą wiarą katolicką Ciebie jako Matkę i Królową Narodu i Państwa naszego uznajemy, Ciebie jako wszechwładną Panią wszystkich Ziem Polskich wyznajemy i Ciebie jako Władczynię żyjącego w kraju i poza jego granicami Narodu Polskiego miłujemy. Chcemy aby to nasze świadectwo składane przed Tobą Najdostojniejsza Królowo Nasza było nie tylko uznaniem tych samych prerogatyw, jakie przodkowie nasi Tobie o Najjaśniejsza Pani przyznali, ale i umocnieniem nadziei, którą w Tobie jako Polacy od pokoleń niezmiennie pokładamy”.

    Sztandar powstał na podstawie opisu makaty, którą w latach 30-tych XX wieku podarowali Archidiecezjalnemu Związkowi Ormian w Polsce JW Państwo Henryka i Stanisław Augustynowicz-Ciecierscy.
    „Makata łączyła w sobie przeszłość z teraźniejszością , ormiańskość z polskością, najwznioślejsze uczucie wiary i przywiązania do rodzimego obrządku z uczuciami patriotycznymi. Była wyrazem żywej i niezmiennej tradycji, która mimo zmiennej losów kolei trwała niewzruszona między dawnymi i nowymi latami: z przeszłości czerpiąc, tworzy dla przyszłości….”
    Pole główne, barwy ciemno – czerwonej jest tłem dla kompozycji środkowej: białego orła piastowskiego, na którym umieszczony jest herb dawnego królestwa Armenii. Napis nad tarczą i pod tarczą alfabetem ormiańskim. Pośrodku szlaku otaczającego, z prawej strony – pieczęć Kurii Metropolitalnej obrządku ormiańskiego we Lwowie, z lewej strony dawny herb miasta Lwowa. Na głowie orła korona złota, pazury u czarnych nóg wykonane złotem, podobnie jak dziób i motyw zdobniczy na skrzydłach.
    Orzeł jest pierwszym z symboli. W czasach piastowskich jeszcze , pod opiekę potężnych jego skrzydeł schronili się wygnańcy ze Wschodu. Tarcza królestwa Armenii, w wąskim niebieskim otoku, składa się z koła środkowego i czterech symetrycznych pól. W kole środkowym od jasnego błękitu nieba odcina się zieloną barwą dolina urodzajna srebrnej rzeki Araks. Nad nią dumnie sterczą szczyt gniazda górskiego Araratu, na najwyższym z nich osiadła Arka Noego, z której ulatuje biała gołębica – symbol przymierza i pokoju. W prawym polu tarczy u góry, na bladoróżowym tle złoty orzeł Armenii i srebrno – złote wieże Eczmiadzynu. W lewym polu u góry na tle błękitnym smok skrzydlaty ulatuje z płomieni ku złocistej, srebrno – promiennej tarczy słonecznej. W prawym polu u dołu, na tle złotym, lew purpurowy, poniżej chusta świętej Weroniki. W lewym polu u dołu, na purpurowym tle, srebrny baran, nad nim srebrny księżyc wschodzący z ośmiu gwiazd złotych.
    NAPIS ZŁOTY brzmi:
    Hajastan trachdawajr jergir, du martgajno ceghis – „Armenio, kraju niebiański, ty rodu mego ludzkiego (kolebko)…”
    KOMITAS "HAYASTAN ” ԿՈՄԻՏԱՍ «ՀԱՅԱՍՏԱՆ»
    Szlak, szeroką ramą otaczający sztandar dookoła, skomponowany jest ze splecionych ze sobą wstęg o barwach narodowych polskich, biało – czerwonej i ormiańskich, pomarańczowo - niebiesko- czerwonej. Jest w tym złączeniu się ze sobą barw narodowych polskich i ormiańskich symbol nierozerwalnego związku jaki uchodźców z Armenii złączył z nową ojczyzną. A, że najsilniej związali się oni z południowo – wschodnimi Kresami II RP , zwłaszcza z ich stolicą , Lwowem, to symboliczne jest umieszczenie herbu miasta Lwowa.

    Na zakończenie uroczystości Ormianie odmówli przed Cudownym Obrazem "Zdrowaś Maryjo" po ormiańsku. 

     

  • Dodano: 2017-06-15

    W Warszawie odbyły się obchody 650 lat obecności Ormian w Polsce.
    W centrum Nowy Świat Muzyki spotkali się na uroczystym otwarciu i na wykładach Ormianie polscy i ich fascynaci. W parku Agrykola dzień później zwykli mieszkańcy Warszawy mogli podziwiać ormiańską kulturę, bawić się przy muzyce ormiańskiej i zjeść szaszłyki… oczywiście ormiańskie. Obchody rozpoczęło spotkanie w stołecznym centrum Nowy Świat Muzyki. W obecności szacownego grona, m.in.: ambasadora Republiki Armenii, polskich posłów i samorządowców przypomniano historię Ormian polskich, przedstawiono polsko-ormiańskich luminarzy, prelekcje wygłosili profesorowie Włodzimierz Osadczy, Mieczysław Ryba i Tadeusz Trajdos. - Ormianie byli najbardziej lojalną mniejszością, która przez wieki była obecna w Rzeczypospolitej – uważa pochodzący z Ukrainy profesor Włodzimierz Osadczy. – Zachowując swoją tożsamość kulturową naród ormiański z wielkim szacunkiem i z wielką otwartością odnosił się do swojej nowej ojczyzny. Przypomnijmy, że przybyli na te ziemie nie jako najeźdźcy, a jako naród, który szukał schronienia przed obcą cywilizacją. Był prześladowany przez
    islam, Polska zaś była właśnie tym antymurales christianitatis – przedmurzem chrześcijaństwa. Rok 2017 to okres dwóch jubileuszy, nie tylko 650 lat przywileju nadanego przez Kazimierza Wielkiego Ormianom lwowskim, ale również nawiązania stosunków między Polską a Armenią – zwrócił na to uwagę Edgar Ghazaryan, ambasador Armenii w Polsce: - W tym roku obchodzimy jubileusz 25 lat stosunków dyplomatycznych między Armenią a Polską oraz 650 lat przywileju nadanego przez króla Kazimierza Wielkiego. Jest to bardzo ważne, że relacje między naszymi państwami są oparte na relacjach między naszymi narodami. Jest to dla nas wielki zaszczyt, że Ormianie i Polacy są braćmi na wieki. Nasze obecne stosunki są bardzo dobre, są to stosunki zarówno polityczne, dyplomatyczne, jak i kulturalne i edukacyjne. Dzień później w Parku Agrykola odbyła się impreza skierowana nie tylko do członków i sympatyków społeczności ormiańskiej, ale też do ogółu warszawiaków. Publiczność nie zawiodła, a prezentacje kultury Ormian w różnych jej aspektach wzbudzały niekłamane zainteresowanie. Na scenie koncertowali ormiańscy artyści, występując zarówno w aranżacjach tradycyjnych, jak i eksperymentując z nowoczesnymi rytmami. Wystąpiły zespoły: Musaler, Habiarjan i Arci z Dj Jazzovah. Zainteresowanie wzbudzały namioty, w których odbywały się prezentacje, warsztaty oraz mini kiermasz rękodzieła ormiańskiego i literatury o Ormianach i Kaukazie. Chętnie oglądano kunsztownie wykonane, słynne tkaniny buczackie, kolejka chętnych oczekiwała, by zagrać w planszową grę nardy zwaną w Polsce tryktrakiem. Swoje umiejętności zademonstrowały ponadto ormiańskie tancerki, wymagająca okazała się nauka tradycyjnej kaligrafii, wreszcie jeden z namiotów przeznaczono na naukę przyrządzania orientalnych potraw – zwijano tam tołmę, czyli ormiańskie gołąbki. - Ormianie mają niesamowitą muzykę, niesamowity puls, który jest niepowtarzalny. W zasadniczym składzie zespołu mamy trzech rodowitych Ormian – powiedziała Inga Habiba, wokalistka Habiarjan. – To jest przepiękna impreza, przybliża Armenię Polakom. Mamy takie łączone występy o Armenii, nie tylko muzyczne, ale też mówione, i one spotykają się z dużym zainteresowaniem Polaków. Myślę, że wiedza o Armenii rośnie. Swoje wyroby prezentował między innymi Przemysław Zambrzycki, potomek Paschalisa Jakubowicza, który osiadł w Polsce w XVIII wieku i założył persjarnię: - To bardzo ciekawa przygoda historyczna. Moim zdaniem, to Ormianie zarazili polską kulturę miłością do Orientu. W XVI wieku zaczęli przywozić tkaniny ozdobne, które powoli zataczały coraz szersze kręgi. Na początku były domeną wielmożów, później szlachty, później mieszczan, a w końcu weszły do polskiego stroju narodowego. Przemysław Zambrzycki powrócił do tradycji rodzinnych i obecnie wyrabia pasy słuckie, makaty buczackie, bieżniki na stół, pasy do garniturów. Deklaruje również niechęć do krawatów, uważa, że strój odświętny powinniśmy przyozdabiać pasami słuckimi. Przed końcem imprezy, na sąsiadującym z terenem zabawy obiekcie sportowym, goście i organizatorzy rozegrali pokazowy mecz piłkarski Polska – Armenia. W rzeczywistości zawodnicy reprezentowali różne kraje, miasta i społeczności – pomiędzy Polakami, Ormianami biegali na przykład honorowi goście obchodów, pochodzący ze społeczności Ormian Libanu. Gospodarze okazali się „niegościnni” i reprezentacja Polski wygrała z reprezentacją Armenii 5:3. Warto nadmienić, że w polskiej drużynie grał dziennikarz Kuriera Galicyjskiego Eugeniusz Sało. Początki wspólnoty polskich Ormian ściśle wiążą się z terenami dzisiejszej Ukrainy. W 1367 roku król Kazimierz Wielki zezwolił Ormianom lwowskim na założenie biskupstwa i rok ten został uznany za umowny początek historyczny całej tej społeczności. W czasie obchodów rozprowadzano specjalny numer naszej gazety poświęcony Ormianom i Armenii. Tego lata w Stanisławowie, a być może również w innych miastach Ukrainy, można będzie oglądać wystawę plenerową – przetłumaczoną też na język ukraiński, poświęconą historii i tradycjom Ormian Polskich. Po raz pierwszy wystawa została zaprezentowana 3 czerwca w parku Agrykola w Warszawie.- W Warszawie jest bardzo duże skupisko Ormian. Mieszkają w samym centrum i dookoła miasta – zauważył Maciej Bohosiewicz z Armenian Foundation. – Pamiętajmy, że bardzo wielu Ormian przyjechało do Polski po trzęsieniu ziemi w Armenii i że pierwszym miejscem, w którym zaczęli się osiedlać, była Warszawa. Mówimy dziś o ormiańskiej tradycji, by przypomnieć Polakom, że Ormianie są w Polsce od wielu lat i że wiele wnieśli do kultury polskiej. Organizator – Fundacja Armenian Foundation pragnie przekazać podziękowania sponsorom i partnerom projektu:

    Dzielnicy Śródmieście
    m. st. Warszawy, Fundacji PZU,

    Pani Emmie Kiworkowej, Fundacji Wiewiórki Julii,

    Pani Lusine Reszce, firmie Armeniac,
    firmie MGRUPA oraz

    zakładowi drukarniaosiedlowa.pl.

    Dni ormiańskie odbyły się 2–3 czerwca w Warszawie. Organizatorem wydarzenia była Armenia Foundation.
    Franciszek Rapacki
    Tekst ukazał się w nr 11 (279) 13-29 czerwca 2017

    Zapraszamy do obejrzenia relacji wideo!

     

  • - Nie sposób sobie wyobrazić historii Rzeczpospolitej, jej kultury i tradycji, bez wielowiekowego wkładu w tę historię Ormian - mówił prezydent Andrzej Duda w czasie spotkania z przedstawicielami społeczności ormiańskiej w Polsce.
    Do spotkania doszło 29 marca 2017r. w Pałacu Prezydenckim w związku z jubileuszem 650-lecia obecności Ormian w Polsce.
    W jego trakcie pokazano dokument pergaminowy z 1367 roku, w którym Kazimierz Wielki udzielił przywileju ormiańskiemu biskupowi Grzegorzowi; na co dzień jest on przechowywany w zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych.
    Prezydent RP, zwrcając się do gości, zaznaczył, że "piękna historia narodu ormiańskiego" wpisana jest w historię naszego narodu i nierozerwalnie spleciona z historią Polski”. Podziękował przedstawicielom społeczności ormiańskiej za wszystkie "świadectwa patriotyzmu i twórczej pracy dla Polski".
    "Ta wspólna krew przez wieki zmieszana jest dzisiaj wielkim dorobkiem Polski. Nie sposób sobie dzisiaj wyobrazić Rzeczypospolitej, jej kultury, tradycji, bez wielowiekowego wkładu w tę historię Ormian" - podkreślał.
    "Wszyscy ci Ormianie, którzy przybyli do Polski w ciągu ostatnich 100 lat, są nowi, biorąc pod uwagę te stulecia, przez które państwo, państwa rodziny żyją na tej ziemi, żyją wśród nas. Jak wiele jest związków, splotów, które zbudowały tą Rzeczpospolitą wielu narodów, które zbudowały właśnie naszą tradycję, naszą kulturę" - dodał Andrzej Duda.
    Prezydent przypomniał, że ormiańskie korzenie mają m.in. Teodor Axentowicz, wybitny polski malarz, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a także Krzysztof Penderecki, światowej sławy kompozytor.
    Prezydent Duda dodał, że Ormianie zaczęli przybywać do Polski począwszy od przywileju wydanego przez Kazimierza Wielkiego w 1367 r., ustanawiającego pierwszą ormiańską diecezję w Polsce.
    "Przybyli jako zaproszeni goście, jako mile widziani przybysze - Ormianie ze swoją tradycją, niezwykłą, błyskotliwą inteligencją, ze swoją wiedzą, sztuką, kulturą, wiarą, którą natychmiast mogli tutaj w naszym kraju wyznawać, bo właśnie tym przywilejem król Kazimierz Wielki m.in. ustanowił pierwszą diecezję ormiańską we Lwowie" - zaznaczył prezydent. Jak podkreślił, diecezja ta "przez wszystkie meandry naszej historii trwała aż do II wojny światowej".
    W 1519 roku król Zygmunt I Stary – mówił prezydent - wydał kolejny przywilej dla Ormian uznając "starodawny kodeks ormiański jako element prawa w Polsce". "Po jego dostosowaniu do istniejącego w Polsce prawa, po jego dostosowaniu do polskiego obyczaju i kultury, co oczywiście było wymagane, kodeks ten stał się podstawą orzecznictwa sądów na dzisiejszych ziemiach ukraińskich, które nazywamy kresami Rzeczypospolitej" – zwrócił uwagę Andrzej Duda.
    Przypomniał, że Ormianie istnieli w Polsce, w polskim życiu społecznym, kulturalnym, politycznym właściwie nieprzerwanie od XIV w., kiedy przybyli do naszego kraju. "Ich wkład jest nieoceniony i on praktycznie przenika całe życie społeczne, bo byli zarówno świetnymi rolnikami, jak i tworzyli warstwy polskiej inteligencji, byli wspaniałymi rzemieślnikami, kupcami" - dodał prezydent.
    Zaznaczył, że "ormiański charakter jest mocno wpisany w Polskę". "Zaangażowanie w sprawy publiczne, zaangażowanie w sprawy ojczyzny, a tą nową ojczyzną - choć cały czas i do dziś pamiętają o Armenii, o tamtej ziemi - była dla nich Polska" - podkreślił prezydent.
    650 lat historii Ormian w Polsce - mówił dalej - "to nie tylko twórczość, to nie tylko ta zwykła praca dla Rzeczpospolitej, także i polityczna, ale to także polscy żołnierze, którzy w najtrudniejszym czasie nigdy nie odmawiali służby Rzeczypospolitej".
    Podczas uroczystości Prezydent RP przekazał Grażynie Podstawskiej, córce Waleriana Tumanowicza, polskiego Ormianina, żołnierza podziemia antykomunistycznego po 1945 roku, nadany mu pośmiertnie Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Order został przyznany "za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej".
    Andrzej Duda przypomniał, że ppłk Tumanowicz był "wybitnym żołnierzem Rzeczypospolitej", "legionistą Józefa Piłsudskiego, który walczył, by Polska powstała, który walczył w jej obronie jako oficer wojska Rzeczypospolitej w czasie II wojny światowej, a potem nie uznał, że to jest ta wolna ojczyzna, na którą czekał". "Uznał, że niewiele się zmieniło, bo przyszedł nowy okupant i że walka się nie zakończyła. I stał z bronią mimo beznadziejnej sytuacji jako jeden z tych, którzy musieli wtedy żyć prawem wilka" - mówił prezydent.
    Głos zabrał też m.in. proboszcz ormiańsko-katolickiej parafii południowej pod wezwaniem św. Grzegorza Oświeciciela ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. "My Ormianie mamy dwie ojczyzny, jedną w Armenii, drugą tutaj w Polsce - te słowa wielokrotnie powtarza ks. abp Józef Teodorowicz, ostatni ordynariusz archidiecezji ormiańsko-katolickiej we Lwowie, a zarazem poseł i senator II Rzeczypospolitej" - powiedział ks. Isakowicz-Zaleski.
    Zaznaczył, że "Ormianie - dziękując Rzeczypospolitej za przyjęcie, za nadania, za dekrety pochodzące od królów i magnatów - odpłacali się pracą, ale także ofiarą swojego życia".
    Bogdan Kasprowicz podkreślił, że Ormianie przez stulecia "wrastali w polską ojczyznę". "Dziękujemy ci Polsko za te 650 lat dobra, jakie nam dałaś. Dziękujemy ci Polsko" - mówił. .

1
sponsorzy i partnerzy:
Materiały publikowane na stronie są własnością Fundacji Armenian Foundation
Kopiowanie bez zgody Fundacji jest zabronione.