Fundacja ormiańska KZKO
Ormianie Polscy
  • Dodano: 2016-10-14

     

    Komisja powstała formalnie na mocy uchwały Sejmu z 14 października 1773. Przejęła dawne majątki skasowanego zakonu jezuitów. Głównym inicjatorem i architektem powstania Komisji był ksiądz Hugo Kołłątaj. Do najbardziej zasłużonych "ekspertów" zalicza się m.in Grzegorza Piramowicza - pochodzącego z ormiańskiej rodziny kupieckiej.
    Urodził się we Lwowie 25 listopada 1735. Ojciec Jakub był tytularnym sekretarzem królewskim, a matka Anna z Nikorowiczów też pochodziła z rodziny ormiańskiej. Rodzina była liczna, a Grzegorz był najstarszym z jedenaściorga dzieci. Edukację rozpoczął w kolegium jezuickim we Lwowie, a po jego ukończeniu zdecydował się wstąpić do zakonu jezuitów. Nowicjat zakonny rozpoczął w 1754 roku w Krakowie i po trzech latach został skierowany do Jurowic nad Prypecią, gdzie przebywał do 1759 roku. Od roku szkolnego 1759/60 rozpoczął wykłady z poetyki w kolegium w Łucku, a następnie, po roku powrócił do Lwowa, gdzie odprawił prymicje. W okresie pobytu we Lwowie nawiązał szereg kontaktów z osobami, których wpływ odegrał istotną rolę w jego dalszej działalności. Poznał wówczas rodzinę Jabłonowskich, Wacława Rzewuskiego i rodzinę Potockich. Opieka nad dziećmi kasztelana lwowskiego Józefa Potockiego, po jego śmierci, zadecydowała o jego wyborze na nauczyciela i wychowawcę w czasie ich pobytu we Włoszech. Został więc wychowawcą, ale na tyle cenionym, że jezuici włoscy powierzyli mu katedrę teologii moralnej w kolegium w Rzymie. W Rzymie Piramowicz złożył ostatnie śluby zakonne i w 1770 roku powrócił do Polski, gdzie podjął pracę nauczycielską w kolegium lwowskim. Po dwóch latach wyjechał ze Lwowa do Spaa w Belgii, a następnie od 1773 osiadł na stałe w Warszawie. Przyjaźń z Ignacym Potockim otworzyła mu drogę do Komisji Edukacji Narodowej. Początkowo wypełniał jego polecenia jako sekretarz Komisji, a potem wszedł do Komisji jako jej pracownik. 
    7 czerwca 1775 r . otrzymał od Ignacego Potockiego probostwo w Kurowie pod Puławami, które stało się jego ośrodkiem domowym. Tu sprowadził matkę i rodzeństwo. Od tej pory dzielił czas pomiędzy Warszawą, gdzie pełnił funkcję sekretarza Towarzystwa do ksiąg elementarnych, a probostwem w Kurowie. Pomocnymi w sprawowaniu obowiązków duszpasterskich okazali się dwaj jego bracia Andrzej i Stanisław, również pozostający w stanie duchownym. Towarzysząc w 1779 roku w podróży żonie Ignacego Potockiego Elżbiecie z Lubomirskich, Piramowicz zatrzymał się w Krakowie, gdzie w Akademii Krakowskiej został promowany na doktora prawa i teologii. Kolejnymi etapami podróży do Włoch były Czechy i Austria. Słaby stan zdrowia doprowadza go w końcu do zasadniczej decyzji i od 1787 roku ustępuje z Towarzystwa do ksiąg elementarnych i obdarzony dożywotnią pensją pozostaje w Kurowie. Po III rozbiorze Polski / 1795 r. / w 1797 r. został wraz z Ignacym Potockim internowany przez władze austriackie i osadzony w więzieniu. Po opuszczeniu więzienia został proboszczem w Międzyrzeczu Podlaskim gdzie zmarł  14 listopada 1801. Następcą ks. Grzegorza Piramowicza na probostwie w Kurowie był jego brat ks. Stanisław Piramowicz. 
    Po śmierci ciało Grzegorza Piramowicza przewieziono do Kurowa i pochowano obok matki w krypcie pod prezbiterium. 
    Ksiądz Grzegorz Piramowicz był związany z Kurowem przez kilkadziesiąt lat. Tu, w budynku obecnie zajmowanym przez bibliotekę i muzeum imienia duchownego, mieściła się, założona przez niego, pierwsza w okolicy szkoła elementarna. 
    Na budynku kościoła w Kurowie znajdują się dwie tablice poświęcone pamięci Grzegorza Piramowicza i Jego matki Anny z Nikorowiczów. 
    W sierpniu br. szczątki księdza Grzegorza Piramowicza archeolodzy odnaleźli podczas remontu posadzki w kurowskim kościele pod wezwaniem św. Michała Archanioła.  Po zdjęciu starej posadzki odkryto trzy krypty i fundamenty kościoła z XVI wieku. Jedna z nich - z trumnami księdza Grzegorza Piramowicza i jego matki - ma być udostępniona zwiedzającym. 

    Komisja powstała formalnie na mocy uchwały Sejmu z 14 października 1773. Głównym inicjatorem i architektem powstania Komisji był ksiądz Hugo Kołłątaj, zaś do najbardziej zasłużonych "ekspertów" zalicza się m.in Grzegorza Piramowicza - pochodzącego z ormiańskiej rodziny kupieckiej.

  • Dodano: 2016-10-04

     

    Dzień Ormiański zorganizowany przez Panią Janinę Kordys - Dyrektora Biblioteki w Oławie we współpracy z Fundacją Ormiańską Armenian Foundation - Հայկական Հիմնադրամ z Warszawy był pięknym i ważnym wydarzeniem dla miasta. Bardzo ciekawy program z udziałem honorowego gościa JE Edgara Ghazaryana, Ambasadora Republiki Armenii w Polsce oraz wykładowców: dr Renaty Król- Mazur, Marty Axentowicz- Bohosiewicz i  Macieja Bohosiewicza, zgromadził dużą grupę Ormian z Oławy, Wrocławia, Krakowa i Zakopanego. Jestem pod wrażeniem również pięknej gry na duduku p. Hovika Hovanisyana, który wyczarował cudowną atmosferę. Oprócz duchowych doznań było również coś dla ciała, czyli ormiańskie przysmaki z gandżaburem (zupą chorutową) na czele. Zwieńczeniem dnia była Msza św. sprawowana przez ks. Tadeusza Isakowicza- Zaleskiego. 
    Wspaniały dzień, znakomita organizacja, dużo wartościowej wiedzy o Ormianach w Polsce, tego oprócz wykładów, dostarczać będzie wystawa ,, Ormianie w służbie Rzeczypospolitej"przygotowana przez Fundację Armenian Foundation, do 15 listopada w Bibliotece Koronka w Oławie. 
    Dla mnie osobiście i mojej rodziny było to duże przeżycie emocjonalne, okazja do spotkania z ormiańskimi ziomkami i wzbogacenia wiedzy o polskich Ormianach. Gratuluję organizatorom udanej, ciekawej i bardzo potrzebnej w Oławie imprezy.
    Blandyna Rosół - Niemirowska

    Dzień Ormiański zorganizowany przez Panią Janinę Kordys - Dyrektora Biblioteki w Oławie we współpracy z Fundacją Ormiańską Armenian Foundation - Հայկական Հիմնադրամ z Warszawy był pięknym i ważnym wydarzeniem dla miasta. Bardzo ciekawy program z udziałem honorowego gościa JE Edgara Ghazaryana, Ambasadora Republiki Armenii w Polsce oraz wykładowców: dr Renaty Król- Mazur, Marty Axentowicz- Bohosiewicz i  Macieja Bohosiewicza, zgromadził dużą grupę Ormian z Oławy, Wrocławia,Opola,  Krakowa i Zakopanego. W Dniu Ormiańskim uczestniczyła także pani Justyna Matkowska - Pełnomocnik Wojewody Dolnośląskiego do spraw mniejszości narodowych i etnicznych. Jestem pod wrażeniem również pięknej gry na duduku p. Hovika Hovanisyana, który wyczarował cudowną atmosferę. Oprócz duchowych doznań było również coś dla ciała, czyli ormiańskie przysmaki z gandżaburem (zupą chorutową) na czele. Zwieńczeniem dnia była Msza św. ormianskokatolicka sprawowana przez ks. Tadeusza Isakowicza- Zaleskiego.

  • Dodano: 2016-09-14

     

    16 września o godz. 14:00 otwarcie wystawy w Muzeum w Tykocinie przygotowanej przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie. Ekspozycja przedstawia malowidła ścienne Jana Henryka Rosena, zdobiące katedrę ormiańską we Lwowie. To jedno z ważniejszych dzieł polskiej sztuki sakralnej okresu międzywojennego, które dotychczas nie doczekało się szerszej prezentacji. Wystawa będzie też okazją poznania wyjątkowości nieznanego szerzej w Polsce ormiańskiego obrządku i kilkusetletnich dziejów Ormian we Lwowie. Oprócz dzieła Rosena i problemów jego konserwacji, pokazane zostaną prace, jakie na rzecz katedry zostały wykonane m.in. przez Józefa Mehoffera.
    http://www.muzeum.bialystok.pl/s,wystawy-czasowe,54.html

    16 września o godz. 14:00 otwarcie wystawy "Katedra Ormiańska we Lwowie i jej twórcy" w Muzeum w Tykocinie przygotowanej przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie. Ekspozycja przedstawia malowidła ścienne Jana Henryka Rosena, zdobiące katedrę ormiańską we Lwowie. To jedno z ważniejszych dzieł polskiej sztuki sakralnej okresu międzywojennego, które dotychczas nie doczekało się szerszej prezentacji. Wystawa będzie też okazją poznania wyjątkowości nieznanego szerzej w Polsce ormiańskiego obrządku i kilkusetletnich dziejów Ormian we Lwowie. Oprócz dzieła Rosena i problemów jego konserwacji, pokazane zostaną prace, jakie na rzecz katedry zostały wykonane m.in. przez Józefa Mehoffera.

  • Dodano: 2016-08-30

    Narodowe Czytanie ,,Quo vadis” Henryka Sienkiewicza odbędzie się w najbliższą sobotę, 3 września w Parafii pw. św. Rocha w Lipkowie, a właściwie na terenie przyparafialnego parku. Akcja rozpocznie się plenerową projekcją szóstego odcinka telewizyjnej wersji „Quo vadis” w reżyserii Jerzego Kawalerowicza oraz prelekcją dotyczącą ,,Quo vadis”, którą wygłosi historyk Krzysztof Jabłonka. W Lipkowie czytana będzie XII część przygotowanej przez Tomasza Burka adaptacji ,,Quo vadis” pt. ,,Koniec igrzysk”. Czytać będą: tegoroczna maturzystka, przedstawicielka Ormian – Zofia Bohosiewicz, przedstawiciele parafian: Jacek Karnowski, Maria Badeńska – Stapp, przedstawiciel twórców, a jednocześnie przyjaciel parafii – Dariusz Malejonek, dzieci z Gimnazjum Gminnego w Koczargach Starych, dzieci z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych im. Róży Czackiej w Laskach oraz proboszcz parafii – ksiądz Tomasz Sobiecki. Na zakończenie Narodowego Czytania w Lipkowie chór parafialny wykona utwór Piotra Rubika ,,Quo vadis Domine”. W wydarzeniu uczestniczyć będzie Para Prezydencka. Potrwa ono od godz. 14.30 do godz. 17.00. Z okazji tegorocznego Narodowego Czytania będzie możliwość uzyskania pamiątkowego stempla na przyniesionych przez Państwa egzemplarzach „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza.

    W związku z przybyciem Głowy Państwa zachowane będą stosowne środki bezpieczeństwa. Przebywanie na terenie parku 3.09. będzie możliwe do  godz. 12:30. Osoby chcące uczestniczyć w Narodowym Czytaniu zapraszamy serdecznie od godz. 14:00. Wejście na teren będzie możliwe tylko przez bramę główną  od parkingu. Prosimy o ograniczenie swojego bagażu do minimum.

  • Dodano: 2016-06-01

     

    30 maja 2016 roku odbył się uroczysty pogrzeb Jadwigi Zarugiewicz - "Matki Nieznanego Żołnierza" - w Warszawie. 
    O godzinie 11.00 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej w Warszawie rozpoczęła się uroczystość pogrzebowa. We Mszy św. uczestniczyli wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński, Edgar Ghazaryan - ambasador Republiki Armenii w Polsce, Andrzej Kunert - sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, krewni Jadwigi Zarugiewiczowej, przedstawiciele Fundacji Armenian Foundation, przedstawiciele Wojska Polskiego, społeczności Ormian w Polsce oraz poczty sztandarowe.
    Na początku mszy świętej przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP odczytał decyzję Prezydenta RP, Andrzeja Dudy, o odznaczeniu pośmiertnie Jadwigi Zarugiewiczowej Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski(za wybitne zasługi w pielęgnowaniu pamięci o najnowszej historii Polski). Odznaczenie z rąk prof. Elżbiety Fedyszak-Radziejowskiej doradcy Prezydenta RP odebrał Tomasz Pawelski wnuk Jadwigi. Mszy świętej przewodniczył Biskup Polowy Wojska Polskiego, Józef Guzdek. W homilii ksiądz Biskup powiedział między innymi:
     (…)Byliśmy uczestnikami dramatycznych pożegnań poległych na polu walki: synów, mężów i ojców. Doświadczyliśmy smutku, łez i rozpaczy rodziców, żon i sierot po stracie najbliższej osoby. To w kontekście tych wydarzeń zrodziła się myśl o upamiętnieniu Jadwigi Zarugiewicz – „matki” Nieznanego Żołnierza.(…)
    Biskup Józef Guzdek w swojej homilii wspomniał również wydarzenie z dnia 22 października 2011 r., kiedy to na ścianie Dowództwa Garnizonu Warszawa została odsłonięta tablica poświęcona Jadwidze Zarugiewiczowej oraz jej synowi Konstantemu, żołnierzowi poległemu w czasie wojny polsko-bolszewickiej, w bitwie pod Zadwórzem, zwanej Polskimi Termopilami. Podkreślił również, że(…)mogiła kobiety – matki i żony – przyczynia się do budzenia świadomości, że misja wojskowa ma charakter rodzinny – kiedy ginie syn, mąż i ojciec, cierpi cała rodzina. Niech Zmartwychwstały Pan osuszy łzy wdów i sierot po poległych i przyjmie do swojego królestwa tych, którzy ofiarowali swe życie w służbie bezpieczeństwa i pokoju.(…)w ten sposób oddajemy hołd wszystkim kobietom, które opłakiwały śmierć swoich mężów, synów i braci walczących za ojczyznę.(…) – powiedział
    Głos zabrał również obecny na uroczystości JE Ambasador Republiki Armenii w Polsce, Pan Edgar Ghazaryan. Ambasador podkreślił fakt, iż każdy Ormianin jest dumny z tego, że symboliczna matka Nieznanego Żołnierza ma ormiańskie korzenie.
    Na zakończenie mszy świętej ks. prof. Józef Naumowicz odmówił modlitwę Ojcze nasz w języku ormiańskim.
    Mszę św. koncelebrowało 11 księży w tym, Ks. Prof. Józef Naumowicz – duszpasterz wiernych obrządku ormiańskokatolickiego w Warszawie, ks. Tomasz Sobiecki – proboszcz parafii św. Rocha w Lipkowie, Ks. Henryk Błaszczyk -  Archimandryta Kościoła ormiańsko katolickiego.  
    Kolejnym punktem uroczystości był Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie karawan z trumną stanął przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Hejnalista odegrał utwór Śpij kolego, po czym kondukt udał się na Cmentarz Powązkowski.  Było to symboliczne pożegnanie tej, która  wskazała trumnę z ciałem jednego z bohaterskich obrońców Lwowa, spoczywającą od  91 lat  w tym Grobie.
    Kondukt pogrzebowy spod katedry polowej wyruszył ulicami Warszawy na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Przed domem pogrzebowym odbyła się uroczystość poprzedzająca złożenie trumny do grobu. Jako pierwszy głos zabrał Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa dr hab. Andrzej Krzysztof Kunert. W swoim przemówieniu powrócił do wydarzeń z dnia 2 listopada 1925 r., kiedy to odbył się pogrzeb trumny z ciałem Nieznanego Żołnierza w arkadach Pałacu Saskiego. Sekretarz ROPWiM, podkreślił również fakt, że dzisiejsza uroczystość nawiązuję do dnia sprzed 91 laty. (…)Umieszczona w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie trumna nieznanego żołnierza z pobojowiska lwowskiego stała się naszą narodową relikwią, mamy więc prawo nazywać Jadwigę Zarugiewiczową, która ją wybrała, nie tylko matką Nieznanego Żołnierza, ale także symboliczną matką wszystkich nieznanych żołnierzy.- dodał Sekretarz ROPWiM. Następnie głos zabrał Wojciech Fałkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, który podkreślił, że(…)Państwo polskie musi dbać o swoich żołnierzy, tych w służbie, tych którzy ją skończyli, tych, którzy polegli, odnieśli rany i tych wszystkich, którzy poczuwają się do służby Ojczyźnie.(…)
    W imieniu rodziny głos zabrał wnuk, Tomasz Pawelski, który podziękował za zorganizowanie uroczystości. Słowa wdzięczności skierował także Maciej Bohosiewicz, prezes Fundacji Ormiańskiej(Armenian Foundation). Wyjaśnił, że nagrobek Jadwigi Zarugiewiczowej różni się od mogił żołnierzy poległych w 1920 r. – Na kamiennym tufie wulkanicznym umieściliśmy krzyż ormiański z ornamentem roślinnym, specjalnie przywieziony z Armenii. Ormianie wierzą, że po śmierci Chrystusa, krzyż, narzędzie Jego męki, pokrył się kwiatami – podkreślił. Podziękował też ministrowi Kunertowi za zorganizowanie uroczystości. Po zakończeniu przemówień uformował się kondukt pogrzebowy, który przeszedł do kwatery żołnierzy wojny 1920 roku. Przy dźwiękach salwy honorowej i ormiańskiego fletu – duduku, trumna z ciałem Jadwigi Zarugiewiczowej została złożona do grobu. Uroczystość zakończyła ceremonia złożenia kwiatów.
    Jadwiga Zarugiewiczowa z domu Karczewska( z rodziny Bohosiewiczów), urodziła się w Kutach w 1878 roku w rodzinie polskich Ormian. W 1900 r. wyszła za mąż za Andrzeja Zarugiewicza, pracownika banku. W 1901 w Kutach przyszedł na świat ich najstarszy syn, Konstanty. W listopadzie 1918 r. Konstanty Zarugiewicz wziął udział w obronie Lwowa. Zginął 17 sierpnia 1920 roku w bitwie z bolszewikami pod Zadwórzem. Z uwagi na heroiczną postawę naszych żołnierzy bitwa pod Zadwórzem nazywana jest „Polskimi Termopilami”. Rodzinie Zarugiewiczów, mimo licznych prób, nie udało się odnaleźć ciała, najprawdopodobniej Konstanty został pochowany we wspólnej, żołnierskiej mogile. Za bohaterstwo okazane na polu chwały został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari. W 1925 r., wzorem innych państw europejskich, w arkadach warszawskiego Pałacu Saskiego, urządzono Grób Nieznanego Żołnierza, który miał symbolizować wszystkich poległych w walce o wolność i niepodległość Ojczyzny. Do wskazania trumny z ciałem Nieznanego Żołnierza, poproszono właśnie Jadwigę Zarugiewiczową, matkę jednego z Orląt Lwowskich. Po wybuchu II wojny światowej Zarugiewiczowa opuściła Lwów, szukała schronienia u krewnych, przebywała m.in. w Nisku, Rabce (tam zmarł jej mąż), Krakowie, wyjechała do Białegostoku, gdzie przebywał jej syn Wacław. Pod koniec życia trafiła do domu opieki w Suwałkach, gdzie zmarła w 1968 roku w wieku 90 lat. Została pochowana na cmentarzu parafialnym w Suwałkach. Odnalezione szczątki Jadwigi,  dzięki osobistemu zaangażowaniu Macieja Bohosiewicza w poszukiwanie grobu Symbolicznej Matki, 13 maja zostały ekshumowane z Cmentarza Parafialnego w Suwałkach i  przeniesione do Warszawy. Ostatecznym miejscem spoczynku Jadwigi Zarugiewiczowej jest  kwatera B11 Cmentarza Wojskowego na Powązkach, na której pochowani są żołnierze Wojska Polskiego polegli w latach 1919-1920.
    Organizatorem pochówku były Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Fundacja Armenian Foundation. 
    Pełna relacja fotograficzna dostępna w naszej galerii – KLIKNIJ TUTAJ
    Kondukt pogrzebowy spod katedry polowej wyruszył ulicami Warszawy na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Trasa przejazdu wiodła przez Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie spoczywa wybrany przez Zarugiewiczową Nieznany Żołnierz. Samochód zatrzymał się, a hejnalista odegrał utwór „Śpij kolego”. Następnie kondukt udał się na cmentarz.
    Przed domem pogrzebowym odbyła się uroczystość poprzedzająca złożenie trumny do grobu. Prof. Kunert przypomniał okoliczności w jakich odbył się wybór trumny z ciałem Nieznanego Żołnierza oraz dzień jego pochówku w arkadach Pałacu Saskiego, 2 listopada 1925 r. Podkreślił, że dzisiejsza uroczystość jest nawiązaniem do tamtego dnia.
    Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przypomniał, że symboliczna matka Nieznanego Żołnierza, związana jest z dwoma miastami: Lwowem i Warszawą, które za swoją bohaterską postawę zostały odznaczone Krzyżem Virtuti Militari. – Umieszczona w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie trumna nieznanego żołnierza z pobojowiska lwowskiego stała się naszą narodową relikwią, mamy więc prawo nazywać Jadwigę Zarugiewiczową, która ją wybrała, nie tylko matką Nieznanego Żołnierza, ale także symboliczną matką wszystkich nieznanych żołnierzy – powiedział.
    Wojciech Fałkowski, podsekretarz stanu w MON podkreślił, że Polska traktuje poważanie obowiązek opieki nad swoimi żołnierzami i ich rodzinami. - Państwo polskie musi dbać o swoich żołnierzy, tych w służbie, tych którzy ją skończyli, tych, którzy polegli, odnieśli rany i tych wszystkich, którzy poczuwają się do służby Ojczyźnie – powiedział.
    W imieniu rodziny głos zabrał wnuk Tomasz Pawelski, który podziękował za zorganizowanie uroczystości. Słowa wdzięczności skierował także Maciej Bohosiewicz, prezes Fundacji Ormiańskiej. Wyjaśnił, że nagrobek Jadwigi Zarugiewiczowej różni się od mogił żołnierzy poległych w 1920 r. – Na kamiennym tufie wulkanicznym umieściliśmy krzyż ormiański z ornamentem roślinnym, specjalnie przywiezionym z Armenii. Ormianie wierzą, że po śmierci Chrystusa, krzyż, narzędzie Jego męki, pokrył się kwiatami – podkreślił. Podziękował też ministrowi Kunertowi za zorganizowanie uroczystości.
    Po zakończeniu przemówień uformował się kondukt pogrzebowy, który przeszedł do kwatery żołnierzy wojny 1920 roku. Przy dźwiękach salwy honorowej i ormiańskiego fletu – duduku, trumna z ciałem Jadwigi Zarugiewiczowej została złożona do grobu. Uroczystość zakończyła ceremonia złożenia kwiatów.
    Jadwiga Zarugiewicz z domu Karczewska, urodziła się w Kutach w 1878 roku w rodzinie polskich Ormian. W 1900 r. wyszła za mąż za Andrzeja Zarugiewicza, pracownika banku. W 1901 w Kutach przyszedł na świat ich najstarszy syn, Konstanty. W listopadzie 1918 r. Konstanty Zarugiewicz wziął udział w obronie Lwowa. Zginął 17 sierpnia 1920 roku w bitwie z bolszewikami pod Zadwórzem. Z uwagi na heroiczną postawę naszych żołnierzy bitwa pod Zadwórzem nazywana jest „Polskimi Termopilami”. Rodzinie Zarugiewiczów, mimo licznych prób, nie udało się odnaleźć ciała, najprawdopodobniej Konstanty został pochowany we wspólnej, żołnierskiej mogile. Za bohaterstwo okazane na polu chwały został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.
    W 1925 r., wzorem innych państw europejskich, w arkadach warszawskiego Pałacu Saskiego, urządzono Grób Nieznanego Żołnierza, który miał symbolizować wszystkich poległych w walce o wolność i niepodległość Ojczyzny. Do wskazania trumny z ciałem Nieznanego Żołnierza, poproszono właśnie Jadwigę Zarugiewiczową, matkę jednego z Orląt Lwowskich.
    Po wybuchu II wojny światowej Zarugiewiczowa opuściła Lwów, szukała schronienia u krewnych, przebywała m.in. w Nisku, Rabce (tam zmarł jej mąż), Krakowie, wyjechała do Białegostoku, gdzie przebywał jej syn Wacław. Pod koniec życia trafiła do domu opieki w Suwałkach, gdzie zmarła w 1968 roku w wieku 90 lat. Została pochowana na cmentarzu parafialnym w Suwałkach.
    13 maja br. jej szczątki ekshumowano i przeniesiono do Warszawy. Ostatecznym miejscem spoczynku Jadwigi Zarugiewicz będzie kwatera B11 Cmentarza Wojskowego na Powązkach, na której pochowani są żołnierze Wojska Polskiego polegli w latach 1919-1920.
    Organizatorem pochówku były Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz Fundacja Ormian.
    O godzinie 11.00 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego przy ul. Długiej w Warszawie rozpoczęła się uroczystość pogrzebowa doczesnych szczątków symbolicznej matki Nieznanego Żołnierza ś.p. Jadwigi Zarugiewicz.
    Na początku mszy świętej przedstawiciel Kancelarii Prezydenta RP odczytał decyzję Prezydenta RP Andrzeja Dudy o odznaczeniu pośmiertnie Jadwigi Zarugiewicz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie z rąk prof. Elżbiety Fedyszak-Radziejowskiej doradcy Prezydenta RP odebrał Tomasz Pawelski wnuk Jadwigi Zarugiewicz.
    Mszy świętej przewodniczył Biskup Polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. W homilii ksiądz Biskup powiedział między innymi:
    (…)Byliśmy uczestnikami dramatycznych pożegnań poległych na polu walki: synów, mężów i ojców. Doświadczyliśmy smutku, łez i rozpaczy rodziców, żon i sierot po stracie najbliższej osoby. To w kontekście tych wydarzeń zrodziła się myśl o upamiętnieniu Jadwigi Zarugiewicz – „matki” Nieznanego Żołnierza.(…)
    Biskup Józef Guzdek w swojej homilii wspomniał również wydarzenie z dnia 22 października 2011 r., kiedy to na ścianie Dowództwa Garnizonu Warszawa została odsłonięta tablica poświęcona Jadwidze Zarugiewicz oraz jej synowi Konstantemu, żołnierzowi poległemu w czasie wojny polsko-bolszewickiej, w bitwie pod Zadwórzem, zwanej Polskimi Termopilami.
    Podkreślił również, że(…)mogiła kobiety – matki i żony – przyczynia się do budzenia świadomości, że misja wojskowa ma charakter rodzinny – kiedy ginie syn, mąż i ojciec, cierpi cała rodzina. Niech Zmartwychwstały Pan osuszy łzy wdów i sierot po poległych i przyjmie do swojego królestwa tych, którzy ofiarowali swe życie w służbie bezpieczeństwa i pokoju.(…)
    Głos zabrał Edgar Ghazaryan Ambasador Republiki Armenii w Polsce. Ambasador podkreślił fakt, iż każdy Ormianin jest dumny z tego, że symboliczna matka Nieznanego Żołnierza ma ormiańskie korzenie.
    Na zakończenie mszy świętej ks. prof. Józef Naumowicz odmówił modlitwę w języku ormiańskim.
    Kolejnym punktem uroczystości był Plac Marszałka Józefa Piłsudkiego, gdzie karawan z trumną doczesnych szczątków ś.p. Jadwigi Zarugiewicz stanął przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Hejnalista odegrał utwór Śpij kolego po czym kondukt udał się na Cmentarz Powązkowski. Jako pierwszy głos zabrał Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa dr hab. Andrzej Krzysztof Kunert.
    W swoim przemówieniu powrócił do wydarzeń z dnia 2 listopada 1925 r., kiedy to odbył się pogrzeb trumny z ciałem Nieznanego Żołnierza w arkadach Pałacu Saskiego. Sekretarz ROPWiM, podkreślił również fakt, że dzisiejsza uroczystość nawiązuję do dnia sprzed 91 laty.
    (…)Umieszczona w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie trumna nieznanego żołnierza z pobojowiska lwowskiego stała się naszą narodową relikwią, mamy więc prawo nazywać Jadwigę Zarugiewiczową, która ją wybrała, nie tylko matką Nieznanego Żołnierza, ale także symboliczną matką wszystkich nieznanych żołnierzy.- dodał Sekretarz ROPWiM.
    Następnie głos zabrał Wojciech Fałkowski Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, który podkreślił, że(…)Państwo polskie musi dbać o swoich żołnierzy, tych w służbie, tych którzy ją skończyli, tych, którzy polegli, odnieśli rany i tych wszystkich, którzy poczuwają się do służby Ojczyźnie.(…)
    Trumna z doczesnymi szczątkami symbolicznej matki Nieznanego Żołnierza ś.p. Jadwigi Zarugiewicz spoczęła w kwaterze żołnierzy poległych w wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1921. Maciej Bohosiewicz Prezes Fundacji Ormiańskiej Armenian Fundation nawiązał do wyglądu nagrobka Jadwigi Zarugiewicz.
    (…)Na kamiennym tufie wulkanicznym umieściliśmy krzyż ormiański z ornamentem roślinnym, specjalnie przywiezionym z Armenii. Ormianie wierzą, że po śmierci Chrystusa, krzyż, narzędzie Jego męki, pokrył się kwiatami.(…)
    Prezes Armenian Foundation podziękował Sekretarzowi ROPWiM dr hab. Andrzejowi Krzysztofowi Kunertowi za zorganizowanie uroczystości.
    Następnie trumnę złożono do grobu.

    30 maja 2016 roku odbył się uroczysty pogrzeb Jadwigi Zarugiewicz - "Matki Nieznanego Żołnierza" - w Warszawie. 

  • Dodano: 2016-05-19

    Pan Andrzej Krzysztof Kunert, Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, oraz Fundacja Armenian Foundation mają zaszczyt zaprosić na uroczystą żałobną Mszę Świętą i uroczysty pogrzeb doczesnych szczątków Jadwigi Zarugiewiczowej Matki Nieznanego Żołnierza. 

    Wspólnota Ormian Polskich skupiona wokół Fundacji Armenian Foundation przeżywa swój wielce radosny dzień. 
    Doczesne szczątki jednej z naszych wielkich, ormiańskich Matek - Jadwigi Zarugiewiczowej z rodu Bohosiewiczów, urodzonej w Kutach, zostały szczęśliwie odnalezione, po 48 latach zapomnienia. Jadwiga Zarugiewiczowa    z rodu Bohosiewiczów jest Symboliczną Matką Nieznanego Żołnierza. Nasza bohaterska, ormiańska Matka w 1920 roku straciła  syna Konstantego, który zginął w obronie Lwowa, pod Zadwórzem, w walce z bolszewikami. Zadwórze nazywane jest przez Polaków "Polskimi Termopilami". W 1925 roku Jadwiga Zarugiewiczowa poproszona została przez ówczesne władze o wybór trumny ze szczątkami polskiego żołnierza. Trumna z bezimiennymi  szczątkami została złożona w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie - w miejscu najbliższym sercu każdego Polaka, gdzie umieszczone są urny z ziemią ze wszystkich pól bitewnych świata uświęcona krwią polskich bohaterów walczących o wolność swej ojczyzny.
    Przedziwne losy i zawirowania historyczne powodują, że nasza Bohaterska Matka zmarła w Suwałkach z dala od swoich bliskich. Staraniem Macieja Bohosiewicza, w styczniu br., odnalezione zostało miejsce pochowku              śp. Jadwigi Zarugiewiczowej, a Jej szczątki sprowadzono do Warszawy, by      30 maja br. uroczyście z honorami państwowymi, w asyście najwyższych władz państwowych oraz przedstawicieli wszystkich rodzajów wojsk Rzeczypospolitej Polskiej pochować naszą Ormiańską Matkę na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach wśród Jej "dzieci", żołnierzy walk 1920roku. Aby podkreślić ormiańskie korzenie Symbolicznej Matki specjalnie wykonano i sprowadzono    z Armenii chaczkar (wotywny krzyż ormiański wykonany z wulkanicznej skały - tufu), który stanie na Jej grobie.

    Wspólnota Ormian Polskich skupiona wokół Fundacji Armenian Foundation przeżywa swój wielce radosny dzień. Dzięki wsparciu Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i osobistemu zaangażowaniu Pana Ministra Andrzeja Kunerta doczesne szczątki jednej z naszych wielkich, ormiańskich Matek - Jadwigi Zarugiewiczowej z rodu Bohosiewiczów, urodzonej w Kutach, zostały szczęśliwie odnalezione, po 48 latach zapomnienia. Jadwiga Zarugiewiczowa  z rodu Bohosiewiczów jest Symboliczną Matką Nieznanego Żołnierza. Nasza bohaterska, ormiańska Matka w 1920 roku straciła  syna Konstantego, który zginął w obronie Lwowa, pod Zadwórzem, w walce z bolszewikami. Zadwórze nazywane jest przez Polaków "Polskimi Termopilami". W 1925 roku Jadwiga Zarugiewiczowa poproszona została przez ówczesne władze o wybór trumny ze szczątkami polskiego żołnierza. Trumna z bezimiennymi  szczątkami została złożona w Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie - w miejscu najbliższym sercu każdego Polaka, gdzie umieszczone są urny z ziemią ze wszystkich pól bitewnych świata uświęconych krwią polskich bohaterów walczących o wolność swej ojczyzny.

    Przedziwne losy i zawirowania historyczne powodują, że nasza Bohaterska Matka zmarła w Suwałkach z dala od swoich bliskich. Staraniem Macieja Bohosiewicza, w styczniu br., odnalezione zostało miejsce pochowku  śp. Jadwigi Zarugiewiczowej, a Jej szczątki sprowadzono do Warszawy, by 30 maja br. uroczyście z honorami państwowymi, w asyście najwyższych władz państwowych oraz przedstawicieli wszystkich rodzajów wojsk Rzeczypospolitej Polskiej pochować naszą Ormiańską Matkę na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach wśród Jej "dzieci", żołnierzy walk 1920roku. Aby podkreślić ormiańskie korzenie Symbolicznej Matki specjalnie wykonano i sprowadzono    z Armenii chaczkar (wotywny krzyż ormiański wykonany z wulkanicznej skały - tufu), który stanie na Jej grobie.

    Program uroczystości:

    30 maja 2016 roku

    Katedra Polowa Wojska Polskiego, Warszawa ul. Długa 13/15

    10.30 - rozstawienie pocztów sztandarowych

    11.00 – pośmiertne odznaczenie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - przez Przedstawiciela Kancelarii Prezydenta RP

    11.00 - rozpoczęcie Mszy św. –  posługa ks. Józef Guzdek Biskup Polowy WP

    11.50 - zakończenie Mszy św.

    11.55 - wyprowadzenie trumny

    Cmentarz Wojskowy na Powązkach, Warszawa ul. Powązkowska 43/45

    12-12.30 -  przejazd na Cmentarz Wojskowy na Powązkach

    12.30 - wystawienie trumny przed domem pogrzebowym, przemówienia okolicznościowe

    12.50 - przejście do kwatery B 11

    13.00 - złożenie trumny do grobu, salwa honorowa

    13.30 - zakończenie uroczystości

  • Dodano: 2016-05-09

     

    W kwietniu ruszyła pierwsza od ponad stu lat persjarnia. Tak jak robili to polscy Ormianie w XVI-XVIII wieku, produkowane są pasy kontuszowe i tkaniny buczackie. Produkcja obejmuje 5 rodzajów pasów kontuszowych. To rezultat długotrwałej pracy nad dokładnym odtworzeniem starych wzorow i technologii.  Pasy mają klasyczny - najcześciej spotykany - wymiar 3,7m na 30 cm. Pas to nie jest proste tkackie zadanie. To najtrudniejsze wyzwanie jakie w przemyśle tkackim może być: obustronna tkanina, która nie ma "lewej strony" i tkana jest z sześciu kolorów. Wełna nie barwi się na wiele kolorów i jest za gruba, żeby można było uzyskać odpowiednią rozdzielczość, bawełna się mechaci i marszczy. W końcu dobrano włókno, ktore świetnie udaje blask jedwabiu i jest ono kombinacją włókien naturalnych i syntetycznych. Pas w rezultacie leży dobrze, ma wspaniałe kolory i blask, "oddycha" i dobrze się wiąże. Persjarnia może tkać jedwabne pasy z metalicznymi zlotymi nitkami, ale wtedy cena wzrośnie conajmniej dziesięciokrotnie i pas już nie bedzie pięknym dodatkiem dla Rekonstruktora, ale raczej poważną inwestycją dla kolekcjonera. Czterostronny pas to próba podtrzymania rożnorodności ubioru szlacheckiego. 
    Pas kontuszowy uznawano za najbardziej malowniczy element stroju szlacheckiego. Pasy noszone przez szlachtę Rzeczypospolitej na kontuszach mają wschodnią genezę. W Polsce stały się popularne dzięki pośrednictwu Ormian, którzy najpierw sprowadzali je z Persji i Turcji, a później zainicjowali ich produkcję w warsztatach zakładanych w Polsce.
    Serdecznie gratulujemy inicjatywy. Włączamy się do współpracy.

    W kwietniu ruszyła pierwsza od ponad stu lat persjarnia. Tak jak robili to polscy Ormianie w XVI-XVIII wieku, produkowane są pasy kontuszowe i tkaniny buczackie. Produkcja obejmuje 5 rodzajów pasów kontuszowych. To rezultat długotrwałej pracy nad dokładnym odtworzeniem starych wzorow i technologii.  Pasy mają klasyczny - najczęściej spotykany - wymiar 3,7m na 30 cm. Pas to nie jest proste tkackie zadanie. To najtrudniejsze wyzwanie jakie w przemyśle tkackim może być: obustronna tkanina, która nie ma "lewej strony" i tkana jest z sześciu kolorów. Wełna nie barwi się na wiele kolorów i jest za gruba, żeby można było uzyskać odpowiednią rozdzielczość, bawełna się mechaci i marszczy. W końcu dobrano włókno, ktore świetnie udaje blask jedwabiu i jest ono kombinacją włókien naturalnych i syntetycznych. Pas w rezultacie leży dobrze, ma wspaniałe kolory i blask, "oddycha" i dobrze się wiąże. Persjarnia może tkać jedwabne pasy z metalicznymi zlotymi nitkami, ale wtedy cena wzrośnie conajmniej dziesięciokrotnie i pas już nie bedzie pięknym dodatkiem dla Rekonstruktora, ale raczej poważną inwestycją dla kolekcjonera. Czterostronny pas to próba podtrzymania rożnorodności ubioru szlacheckiego. 

    Pas kontuszowy uznawano za najbardziej malowniczy element stroju szlacheckiego. Pasy noszone przez szlachtę Rzeczypospolitej na kontuszach mają wschodnią genezę. W Polsce stały się popularne dzięki pośrednictwu Ormian, którzy najpierw sprowadzali je z Persji i Turcji, a później zainicjowali ich produkcję w warsztatach zakładanych w Polsce.

    Serdecznie gratulujemy inicjatywy. Włączamy się do współpracy.

  • Dodano: 2016-05-07

    Fundacja Armenian Foundation zaprasza na Dzień Ormiański – 30 maja 2016. Spotkanie odbędzie się w Warszawie – ul. Wspólna 61 w godzinach 15-19.

  • Dodano: 2016-04-28

     

    Ambasador Republiki Armenii w Polsce, JE Edgar Ghazaryan, zaprasza na Forum Ormian w Polsce. Spotkanie będzie miało miejsce 8 maja 2016r.w Warszawie(Centralna Biblioteka Rolnicza im. Michała Oczapowskiego w Warszawie
    (ul. Krakowskie Przedmieście 66, 00-950 Warszawa). Sesja główna rozpocznie się o godz. 12:00. Poniżej przedstawiamy szczegółowy program:
    11:00 - Rejestracja uczestników
    Lokal: Centralna Biblioteka Rolnicza im. Michała Oczapowskiego w Warszawie
    (ul. Krakowskie Przedmieście 66, 00-950 Warszawa)
    12:00 - Sesja Główna
    •Hymn Rzeczypospolitej Polskiej
    •Hymn Republiki Armenii
    •Publikacja komunikatów adresowanych do uczestników Foruma
    •Przemówienie Inauguracyjne Ambasadora Armenii w Polsce
    •Przemówienie przedstawiciela Ministerstwa Diaspory Armenii
    • Inne Przemówienia
    13:00 -Projekcja Filmu Dokumentalnego
    13:20 -Przerwa na Kawę
    14:00 - Spotkania Grup Tematycznych
    •Grupa "A" - Forum Biznesowe
    •Grupa "B" - Forum Społeczne i Kulturowe
    15:15 - Wyjazd do Skweru Ormiańskiego na Sadybie
    16:00 -Ceremonia składania wieńca i kwiatów pod Chaczkar
    Aby potwierdzić swoje uczestnictwo w Forum Ormian w Polsce, należy przesłac maila na adres: armpolandembassy@mfa.am lub 
    ormianie.2016@wp.pl  i podanie następujących informacji:
    • Pełne imię i nazwisko
    • Poczta e-mail oraz numer telefonu dla kontaktu 
    • Rodzaj działalności/pracy
    • Które z poniższych spotkań chciałby/łaby Pan/Pani uczestniczyć
    Grupa "A" - Forum Biznesowe
    Grupa "B" - Forum Społeczne i Kulturowe

    Ambasador Republiki Armenii w Polsce, JE Edgar Ghazaryan, zaprasza na Forum Ormian w Polsce. Spotkanie będzie miało miejsce 8 maja 2016r.w Warszawie (Centralna Biblioteka Rolnicza im. Michała Oczapowskiego w Warszawie - ul. Krakowskie Przedmieście 66 ). Sesja główna rozpocznie się o godz. 12:00. Poniżej przedstawiamy szczegółowy program:

  • Dodano: 2016-04-26

     

    W ramach Sezonu Lublin 2016, odbędzie się spotkanie dotyczące historii Ormian na Lubelszczyźnie.  
    Osadnictwo ormiańskie i żydowskie w Lublinie i na Lubelszczyźnie – wykład i degustacja dań kuchni ormiańskiej i żydowskiej 28 IV, godz. 16.30–19.00 Miejsce: Trybunał Koronny, ul. Rynek 1. Wykład poświęcony osadnictwu ormiańskiemu na Lubelszczyźnie wygłosi Paweł Grzesik (jako pracownik MNKi),

    W ramach Sezonu Lublin 2016, odbędzie się spotkanie dotyczące historii Ormian na Lubelszczyźnie.  "Osadnictwo ormiańskie i żydowskie w Lublinie i na Lubelszczyźnie" – wykład i degustacja dań kuchni ormiańskiej i żydowskiej odbędzie się 28 IV, godz. 16.30–19.00 - Trybunał Koronny, ul. Rynek 1. Wykład poświęcony osadnictwu ormiańskiemu na Lubelszczyźnie wygłosi Paweł Grzesik (jako pracownik MNKi). Spotkanie realizuje Fundacja „Wczoraj i Dziś dla Jutra”. Ideą spotkań tematycznych jest poszerzenie wiedzy historycznej o wielowiekowej wielokulturowości Lublina i  Lubelszczyzny, szczególnie o  osadnictwie rusińskim, żydowskim i ormiańskim. Podczas spotkań uczestnicy odkryją również ciekawostki Lublina Jagiellonów, poznają dźwięki renesansowego Lublina i smaki kuchni staropolskiej. Dla lepszego zobrazowania poruszanych tematów odbędą się występy zespołów, i degustacja dań, która przybliży zapomniane, historyczne smaki. Dodatkowe informacje: wiek uczestników – od 17 roku życia. 

sponsorzy i partnerzy:
Materiały publikowane na stronie są własnością Fundacji Armenian Foundation
Kopiowanie bez zgody Fundacji jest zabronione.